To nie są muszki owocowe, ale muszki octowe, które szybko się rozmnażają

8

Czy widziałeś małą muchę krążącą nad bananami? Nie nazywaj tego „muszą owocową”. Mylisz się. To jest mucha octowa (Drosophila). I wybrała twoją kuchnię jako swoją wylęgarnię.

Latem wraz z nadejściem upałów zauważam je coraz częściej. Są powolne, brzęczące i denerwujące. Większość ludzi nazywa każdego małego owada latającego „muszą owocową”. To łatwiejsze, ale błędne. Ryan Kayla z Kingfisher Direct wyjaśnia różnicę. Prawdziwe muszki owocowe są znacznie większe – przypominają zwykłą muchę domową i stanowią realne zagrożenie dla rolnictwa, ponieważ przebijają skórkę zdrowych, dojrzewających owoców, niszcząc plony. Muchy octowe nie są do tego zdolne.

„Muchy octowe przyciągane są wyłącznie przez gnijące jedzenie…”

Muchy octowe mają czerwone oczy. Można je znaleźć tam, gdzie są śmieci. Dosłownie. Żywią się płynami fermentującymi, drożdżami i przejrzałą materią. Nie zależy im na soczystym, czerwonym jabłku idealnie leżącym w misce. Oni czekają. Wyczuwają ten moment, kiedy jabłko mięknie. Cukier zaczyna fermentować. Do powietrza uwalniane są określone związki. Muchy te potrafią wyczuć zapach z odległości wielu kilometrów. Adam Jewishson z Merlin Environmental nazywa je problemem zarówno dla zakładów przetwórstwa spożywczego, jak i domowych kuchni. Atakują kompost, kanalizację, lepkie pojemniki do recyklingu, a nawet nieumyte szklane butelki. Nie trzeba wiele, żeby się zarazić. Wystarczy, że odrobina słodyczy zepsuje się.

A teraz najgorsza część. Jedna samica składa do 500 jaj. Niektóre – do 2000 r. Wykluwają się w ciągu 24 godzin. Wykonaj obliczenia samodzielnie. To nie tylko szkodnik. Stoicie w obliczu zbliżającej się eksplozji demograficznej.

Jak sobie z nimi radzić (przy zachowaniu zdrowego rozsądku)

Usuń jedzenie. To takie proste. Wyeliminuj źródło, a muchy znikną. Lato to sprawdzian dla talerzy owocowych. Jeśli nalegasz, aby owoce pozostały na stole, użyj specjalnych materiałów opakowaniowych. Na przykład chusteczki StayFresh firmy Lakeland spowalniają proces nadmiernego dojrzewania i gnicia. Jeśli nie, po prostu włóż owoce do lodówki. Brzmi banalnie, ale pozwala zachować ciszę.

Sprawdź śmieci. Kosz na śmieci w rogu kuchni? Wyjmuj częściej. Skórki z jabłek, bananów, owoców cytrusowych. Wędrują szybko w słońcu. Jeśli wiadro nie zamyka się szczelnie, kup szczelne. Możesz też spróbować czegoś takiego jak kosz na śmieci Joseph Joseph. Filtruje zapachy i zatrzymuje wilgoć w środku. Muchy nie dotrą na ucztę, jeśli nie poczują jej zapachu.

Umyj wszystko. Ta miska, w której wczoraj znajdowały się jagody? Zwykły roztwór mydła nie wystarczy. Wyszoruj dno. Gromadzi się tam lepka powłoka. Tam wycieka sok. Mukhi to uwielbia.

Wyczyść także drabiny. Produkty enzymatyczne rozkładają organiczny osad gromadzący się wewnątrz rur. Jeśli czujesz się odważny, zalej go wrzącą wodą – to zabije larwy. Pomaga.

Odławianie może zmniejszyć liczbę osobników dorosłych. Ocet jabłkowy w pojemniku. Jedna kropla płynu do mycia naczyń. Przykryć folią i zrobić w niej dziurki. Muchy pachną octem. Lecą do środka. Mydło rozbija napięcie powierzchniowe. Toną. To działa. Okrutne, ale skuteczne.

Adam ostrzega: latające szkodniki to tylko objaw. Tysiące jaj złożonych w pęknięciach, pod blatami, w wilgotnych gąbkach… to jest prawdziwy problem. Higiena to nie tylko miła rzecz. To twoja jedyna broń.

Więc tak, włóż talerz z owocami do lodówki. Umyj blat, aż zabłyśnie. Na samą wzmiankę o jajkach przechodzą mnie ciarki. Ale bezczynność wydaje się jeszcze gorsza. Co kilka dni sprzątam kuchnię. Wynoszę śmieci zgodnie z harmonogramem. Muchy nadal mogą przylecieć. Ale może nie zostaną długo.